Blog > Komentarze do wpisu

49noci

Piątek. Dzień rozpoczęty od wdepnięcia w kupę.

Wczoraj miałam przebłyski dawnej pasji i zaangazowania (!)

Leana prowadzi z nami lekcje serbskiego. Wczoraj odbyła się druga. Na pierwszej była azbuka. Zniechęciłam się i siedziałam z wykrzywiona z delikatnego niezadowolenia twarzą i po westchnięciu zrezygnowania po raz wtóry sprawę sobie zdałam ze nikt nie ma zamiaru interesować się moja osoba, a już (bron Cię panie boże!) moimi potrzebami i oczekiwaniami.  

Leana okazała się jednak bombowa. Na jakiś spektakl dziś idziemy, czytałyśmy wiersze, pożyczyła mi ksiązki, palatalizacje, romantyzmy, fantastycznie, fantastycznie. Jest taka zajarana, ze ja się jaram (wybaczcie slangstajla), ze az mi głupio ze tak wiele jeszcze nie rozumiem. Ach no i sprawdzi dla mnie kiedy Bozo Coric ma wykłady i bomba bomba, naprawdę do jaja. Tylko czemu nie umiem się szybciej uczyć.

 

Jeśli chodzi o problemy w relacji Joana-swiat, to odkryłam, mili moi, ze wcale niekoniecznie tak wielce zależą od znajomości języka. Język okazał się tylko jakimś ułamkiem mizernym. Także główny powód jest jeden, a jego ogrom przerósł i mnie sama.

 

Okazało się, ze N. tez etnologie studiuje. To idę na wykład w przyszłym tygodniu. Kultura i nasilje. Jeden z nielicznych (jedyny?)  który mi godzinowo pasuje. Wtopię się w tłum i będę udawała ze wszystko kumam.

 sasiedzi

Dzisiejszy Belgrad w deszczu. Na szczęście już skończyli jakieś roboty na moście i nawet czasami da się dojechać do biura w 40 min.

 K.M.



piątek, 21 października 2011, joanabg

Polecane wpisy

  • po końcu na koniec.

     Tak jak urwał się tekst ten porwała się przerwała pękła nitka koloru wolontariatu w BG pstryk zadziwiające jak wszystko wydaje się bez znaczen

  • Beograd, pa Beograd!

      DUH Beograd ne voli da se slika. Mrzi ga da pozira. Mrda se. Ne ispada lepo na fotografijama, i uvek liči na neko drugo mesto. Nije to Pariz,

  • gorzkie żale

    6 lutego – 12:32 - O boże. Wszyscy wokół jedzą mcdonaldowe śmieci. Nie mogę wyjść, bo poza tym pokojem w mieszkanio-biurze panuje ujemna temperatura. Umrę