Blog > Komentarze do wpisu

Beograd, pa Beograd!

  

DUH

Beograd ne voli da se slika.

Mrzi ga da pozira. Mrda se. Ne ispada lepo na fotografijama, i uvek liči na neko drugo mesto. Nije to Pariz, koji ume da se mazi sa slikarima.

Ni London, koji zna da se umiljava fotografima.

Ni Rim, što se kiti suvenirima.

Ni Beč, zgodan da se ugravira u pepeljaru.

Ni Moskva, koja lepo izgleda kada se smesti u staklenu kuglu sa snežnim pahuljicama.

Ni Berlin, od koga mogu da se naprave divni privesci za ključeve.

Ni Budimpešta, koja voli da bude naslikana iznova na šarenim tanjirima ispod pilećeg paprikaša.

Ni Istambul, sa Zubina od zlata.

Ni Atina, kameni pritiskivač za rukopise…

Ostaje malo stvari u njemu koje već negde nizam video. Možda samo tri: njegove reke, nebo i ljudi. Iż ta tri prastara elementa rađa se jedinstveni duh Beograda.

(…)

Gde je srce Beograda? Svugde i nigde.

Magija Beograda, Momo Kapor*

 

Hvala vam svima - Centar E8 tim -  za sve. Vidimo se.

 

 

Pożegnań nawarstwienia. Czuje się rozerwana na kawałeczki małe, dziwaczne, bezkształtne, niesprecyzowane.

Pakunków tysiące.

Śniegi błota po ulicach.

Ludzie chodzą wyjątkowo zabawnie. Po upadku w kupę błota pojęłam dlaczego.

Zegarki tykają z przyśpieszeniem nieznośnym. Zdziczały.

Wpadłam w śnieg po kolana. Mijający mnie dziadek uraczył mnie informacją o swej profesji. Psychiatra. Czyżby głowy problemy niebezpiecznie wylewały mi się spod czapki?

Wyprawy do sklepu stały się wyprawami prawdziwymi. Przez zaspy, śnieżne pagórki, niebezpieczne przeprawy pod dachami uzbrojonymi w czyhające na nieświadomych śmiałków sople przeogromne.

(Mam nieodparte wrażenie, ze pół miasta poodgradzali żółtymi taśmami, które oznajmiają o niebezpieczeństwie czyhających sopli lodu)

 

 

Mama, ja tamo vise ne mogu, pa Beograd, pa Beograd!*

 

środa, 15 lutego 2012, joanabg

Polecane wpisy